Intensywne roztopy w połączeniu z opadami deszczu spowodowały gwałtowny wzrost poziomu wód na zachodzie kraju. Odra w Głogowie przekroczyła stan ostrzegawczy, a służby hydrologiczne monitorują sytuację na Warcie i Noteci.
Fala roztopowa na zachodzie
Nagłe ocieplenie po dwutygodniowym okresie mrozów uruchomiło gwałtowne roztopy. W ciągu zaledwie trzech dni temperatura na zachodzie Polski skoczyła z -8°C do +10°C, co spowodowało intensywne topnienie pokrywy śnieżnej, która miejscami sięgała 30-40 cm.
Dodatkowym czynnikiem są opady deszczu — w ostatnich 48 godzinach na Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce spadło od 20 do 35 mm deszczu, który na zamarzniętą glebę nie wsiąkał, lecz spływał bezpośrednio do rzek.
Sytuacja na rzekach
- Odra w Głogowie: 498 cm (stan ostrzegawczy: 450 cm, alarmowy: 580 cm) — tendencja rosnąca
- Warta w Poznaniu: 410 cm (stan ostrzegawczy: 440 cm) — zbliża się do progu
- Noteć w Ujściu: 385 cm (stan ostrzegawczy: 400 cm) — tendencja rosnąca
- Bóbr w Żaganiu: 312 cm (stan ostrzegawczy: 300 cm) — przekroczony
- Nysa Łużycka w Zgorzelcu: 289 cm (stan ostrzegawczy: 280 cm) — przekroczony
Prognoza hydrologiczna
IMGW prognozuje, że kulminacja fali na Odrze w Głogowie nastąpi w czwartek-piątek, osiągając poziom 540-560 cm — bliski stanowi alarmowemu, ale prawdopodobnie go nieprzekraczający. Na Warcie kulminacja spodziewana jest w weekend.
To typowa fala roztopowa — szybki wzrost, relatywnie krótki czas trwania. Kluczowe będą opady w najbliższych dniach. Jeśli deszcz ustanie, jak prognozują modele, powinniśmy uniknąć najgorszego scenariusza. — dr Tomasz Niedzielski, Uniwersytet Wrocławski
Działania służb
Wojewódzkie Centra Zarządzania Kryzysowego w Lubuskiem, Dolnym Śląsku i Wielkopolsce ogłosiły podwyższoną gotowość. Służby hydrotechniczne kontrolują wały przeciwpowodziowe i poldery. W Głogowie uruchomiono dodatkowe pompy na terenach zagrożonych podtopieniami.