Choć luty przyniósł mroźne epizody, cała zima meteorologiczna 2025/2026 okazała się cieplejsza od średniej wieloletniej o 1,8°C. Klimatolodzy podsumowują sezon i wskazują na niepokojący trend.
Bilans zimy meteorologicznej
Zima meteorologiczna (grudzień-luty) 2025/2026 dobiegła końca. Mimo że pamięć podsuwa nam głównie mroźne dni lutego, dane klimatyczne rysują inny obraz — to kolejna zima cieplejsza od normy wieloletniej 1991-2020.
Średnia temperatura zimowa w Polsce wyniosła -0,2°C, co oznacza odchylenie +1,8°C od normy. To siódma z rzędu zima powyżej średniej i trzecia najcieplejsza w historii pomiarów (po 2019/2020 i 2023/2024).
Przegląd miesięcy
- Grudzień 2025: +2,1°C powyżej normy. Praktycznie bezśnieżny na niżu. Biały krajobraz tylko w górach
- Styczeń 2026: +2,4°C powyżej normy. Najcieplejszy styczeń od 2007 roku. Rekordowe temperatury na zachodzie (14,2°C we Wrocławiu 12 stycznia)
- Luty 2026: +0,8°C powyżej normy. Dwa tygodnie mrozu na początku zawyżyły postrzeganą surowość, ale bilans wciąż dodatni
Opady i pokrywa śnieżna
Suma opadów zimowych była zbliżona do normy (97%), ale ich rozkład — nietypowy. Grudzień był suchy (62% normy), styczeń mokry (128%), a luty umiarkowany (102%). Pokrywa śnieżna na niżu utrzymywała się łącznie przez zaledwie 18 dni — o połowę krócej niż średnia wieloletnia.
Trend długookresowy
Analiza danych od 1951 roku pokazuje jednoznaczny trend ocieplania polskich zim — o 0,33°C na dekadę. Oznacza to, że dzisiejsza „normalna" zima odpowiada temu, co 70 lat temu byłoby uznane za łagodną anomalię.
Musimy przyzwyczaić się do myśli, że tradycyjna polska zima — z mrozem od grudnia do lutego i trwałą pokrywą śnieżną — staje się coraz rzadsza. To nie znaczy, że mrozy znikną, ale będą krótsze, gwałtowniejsze i bardziej nieprzewidywalne. — prof. Mirosław Miętus, IMGW-PIB
Konsekwencje ciepłych zim
Cieplejsze zimy to nie tylko brak śniegu. To także wcześniejsza wegetacja (i ryzyko uszkodzenia pąków przez późne przymrozki), mniejsze zasoby wody z roztopów wiosennych, zmiana areału szkodników leśnych i rolniczych oraz zwiększone zapotrzebowanie na chłodzenie latem (ciepła zima nie „ładuje" termicznie gruntu).